Menu Close

Technologia – a przyszłość #1

Dyrektor ds. Inżynierii w Google i współzałożyciel think tanku Uniwersytetu Singularity w NASA Ames Research Center w Mountain View, futurysta i autor oraz twórca wielu wynalazków Ray Kurzweil postrzega  technologię jako siłę napędową postępu zgodnie z prawem zwanym przez niego prawem przyspieszenia zwrotu.

Określa ono ogromne  możliwości wynikające  z wykładniczej ekspansji technologii informacyjnych. Przywykliśmy bowiem do traktowania świata i jego rozwoju w prosty, liniowy sposób, ponieważ nasza intuicja została właśnie tak ukształtowana w oparciu o doświadczenia historii ludzkości i jej rozwoju, w tym rozwoju technologicznego. Tempo rozwoju rzeczywistości technologicznej i informacyjnej musi być jednak obecnie traktowane wykładniczo. Przykładem może tu być 14-letni projekt sekwencjonowania ludzkiego genomu. W 1990r zsekwencjonowano jedną dziesięciotysięczną ludzkiego genomu. Zaledwie dwie dziesięciotysięczne były  w 1991 r. W połowie projektu tj. przez 7 lat zrealizowano zaledwie 1 procent. Powszechne wśród specjalistów było przeświadczenie że to “porażka – siedem lat, a tylko 1 procent. W tym tempie całość badań potrwa 700 lat”. Siedem lat później projekt został zrealizowany, ponieważ 1 procent to tylko siedem podwojeń od 100 procent – jedno podwojenie każdego roku. Nie uświadamiamy sobie tych wykładniczych terminów. Ale ten wykładniczy wzrost nadal trwa, a technologie obecne są tysiące razy silniejsze niż przed 13 laty, kiedy to zakończył się projekt genomu. Za niedługi czas, dzięki biotechnologii będziemy posiadali możliwości przeprogramowania przestarzałego oprogramowania, które funkcjonuje w naszych ciałach. Już teraz widzimy tego konsekwencje kliniczne: obecnie jest to jeszcze kropla w morzu typowych zabiegów lecz w ciągu następnej dekady stanie się one powszechne. Będziemy w stanie przeprogramować naszą biologię i uczynić ją wolną od chorób i starzenia się.

Obecnie w przeliczeniu na wartość jednego dolara telefon komórkowy posiada miliony razy potężniejszą moc obliczeniową niż komputer, z którego korzystaliśmy podczas studiów, a dotyczy to tylko tych gadżetów, które z sobą nosimy. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Przekształcamy już wszystko. Przekształcamy jedzenie, proces drukowania, produkcję mieszkań i energię. Produkcja energii słonecznej rośnie wykładniczo, ponieważ już stosujemy nanotechnologię do budowy paneli słonecznych i jej magazynowania. Teraz jest to zaledwie 2 procent światowej energii, więc ludzie negują tego znaczenie argumentując, że to zaledwie 2 procent – wprawdzie interesująca i sympatyczna inicjatywa ale tylko margines, który nie rozwiązuje problemu. Pomija się jednak wykładniczy wzrost. Dwa procent to tutaj tylko sześć podwojeń od 100 procent. Podwajamy się co dwa lata, a więc za 12 lat możemy zaspokoić wszystkie nasze potrzeby energetyczne dzięki energii słonecznej.

Gdy myślimy o radykalnym przedłużeniu życia poprzez biotechnologię i nanotechnologię, to równocześnie stawia się zarzut, że przecież w ten sposób szybko wyczerpiemy nasze zasoby. Jednak te same technologie, które mają przedłużyć życie, również zwiększą nasze zasoby. Już dzisiaj jesteśmy w stanie produkować żywność stosunkowo niedrogo dzięki pionowemu rolnictwu, a przecież będziemy też w stanie drukować wszystko, czego potrzebujemy poprzez stosowanie technologii druku 3D. Chociaż wielka jej premiera już się odbyła, to technologia ta nie jest jeszcze całkowicie gotowa do masowego zastosowania. Na razie znajdujemy się jeszcze w fazie szumu ale do 2020 roku będziemy mieć rozdzielczość podmikronową. Będziemy mogli drukować i rozpocząć naprawdę zrewolucjonizowaną produkcję, która w odróżnieniu od dotychczasowych technologii subtraktywnych, czyli polegających  na odejmowaniu materiału, jak np. skrawanie czy frezowanie, stosuje metodę addytywną czyli  polegającą na nakładaniu i łączeniu kolejnych warstw materiałów.
Będziemy mogli drukować moduły i łączyć je, w stylu Lego, np. w budowie domów, czy budynków biurowych. Ten proces rozpoczął się już w Azji. Nie jest jeszcze przemysłowo opłacalny, ale te technologie mają 50-procentową stopę deflacji. Za niedługi czas do naszych domów wejdzie również zindywidualizowany druk za grosze artykułów gospodarstwa domowego czy odzieży i szeroki rynek taniego wzornictwa.

Kolejny przykład to Encyclopedia Britannica, która jeszcze kilka lat temu kosztowała ok. 1000 USD. Była rzeczywiście fantastyczna. Miała niesamowite artykuły o wszystkim, co można było sobie wyobrazić. Dzisiaj dzieciak gdzieś na peryferiach świata ze swoim smartfonem za niecałe 30 USD ma dostęp do znacznie szerszej, a i chyba ciekawszej encyklopedii za darmo, a to jest tylko jeden z przykładów tysięcy darmowych, fantastycznych zasobów informacyjnych, które są na wyciągnięcie ręki. Specjaliści od statystyki ekonomicznej i teoretycy gospodarki twierdzą, że wzrost gospodarczy napotyka na bariery i jest ograniczony. Dzieje się to jednak tylko dlatego, że liczymy go zarówno w liczniku jak i mianowniku. To dziecko w Afryce, które wydało 30 dolarów na smartfona, ma dostęp do miliardów dolarów obliczeniowych i komunikacyjnych oraz innych zasobów intelektualnych z roku powiedzmy 1968 ale nadal stanowi to jedynie 30 dolarów jego obecnej „działalności gospodarczej”.

Niektórzy twierdzą, że te fantastyczne porównania dotyczą tylko tego dziwnego świata wspaniałych urządzeń. Nie można tego zjeść, nie można tym żyć, nie można tego ubrać. Druk 3d zmieni wszystko diametralnie z wirtualnej rzeczywistości w naszą codzienność, wraz z wszystkimi zasobami które rozwijają się wykładniczo i wkradają stopniowo, a przez to niezauważalnie w nasze życie

kontynuacja  – “Technologia a przyszłość #2”

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.