Menu Close

Singularity – Osobliwość

  • Futurolodzy wskazują na wykładnicze tempo postępu technologicznego i dochodzą do wniosku, że szybko zbliżamy się do rewolucyjnego punktu zwrotnego “Singularity – Osobliwości

  • “Osobliwość”, przewiduje, że będziemy w stanie zwiększyć ludzką inteligencję i kreatywność, wkraczając w nowy etap ewolucyjny dla ludzkości i nową epokę dla kosmosu. 

W1903 roku bracia Wright pokazali światu pierwszy długotrwały lot. W ciągu niespełna 60 lat Jurij Gagarin stał się pierwszym człowiekiem który w kosmosie okrążył Ziemię.

W 1993 roku Tim Berners-Lee upublicznił kod źródłowy “World Wide Web”. Trzydzieści lat później wszystko, od naszych lodówek po zegarki, jest tej sieci podłączone.

W 1953 roku Rosalind Franklin, James Watson i Francis Crick odkryli podwójną helisę DNA. W ciągu 50 lat zmapowaliśmy ludzki genom, a dwadzieścia lat później używamy CRISPR do edycji DNA.

W 1992 roku Gary Kasparov śmiał się z tego, jak żenujący był jego komputerowy przeciwnik szachowy. W ciągu pięciu lat przegrał z nim.

Technologia ma zwyczaj uciekać od nas. Kiedy następuje przełom lub otwierają się pewne wrota nauki to często następuje wybuchowy, wykładniczy wzrost technologiczny. Tu, według futurologa Raya Kurzweila, jesteśmy tylko o historyczny moment od “Osobliwości”.

To słabe i śmiertelne ciało

Osobliwość, dla Kurzweila, jest definiowana jako “przyszły okres, w którym tempo zmian technologicznych będzie tak szybkie, a jego wpływ tak głęboki, że życie ludzkie zostanie nieodwracalnie przekształcone”.

Chodzi o to, że odkrycie i postęp “eksplodują z nieoczekiwaną furią” i często nie doceniamy tego, co właściwie oznacza “wykładniczy wzrost” i jak szybko przynosi zmiany. Na przykład, gdybyśmy co roku podwajali moc obliczeniową komputera, w ciągu siedmiu z tych “podwojeń”, moc naszych komputerów wzrosłaby 128-krotnie.

Obecnie jest więcej innowatorów i naukowców, którzy już dysponują wydajnymi narzędziami i metodami. Wniosek, jaki wyciąga Kurzweil, jest taki, że poziom postępu technologicznego “podwaja się teraz co dekadę” (choć nie cytuje źródła). Według niego jesteśmy zaledwie kilka dekad od momentu, w którym wkroczymy w zapierający dech w piersiach nagły i całkowicie przekształcony nowy świat.

Dla niektórych ta “Osobliwość” będzie utopią. Dla innych będzie to koszmar w stylu “Terminatora”. Kurzweil jest z pewnością wśród tych pierwszych. Widzi słabość w naszej ludzkiej konstrukcji lub w tym, co nazywa “ciałem biologicznym 1.0”. Tak, mamy wprawdzie dziedzictwo Rembrandta, Newtona czy Leonarda, ale prawdą jest również, że “wiele ludzkich myśli jest, małostkowych i ograniczonych”. Dlatego Osobliwość nie może przyjść wystarczająco szybko. Nadszedł czas, aby zerwać te krępujące więzy z ciałami brutalnego barbarzyństwa.

Następna epoka

Kurzweil widzi wszechświat w kategoriach sześciu wielkich “epok”. Zaczynają się one od fizyki i chemii w tworzeniu wszechświata. Następnie związki na bazie węgla stawały się coraz bardziej skomplikowane, aż pojawiło się życie. W końcu inteligencja ewoluowała, podobnie jak ludzki mózg, co pozwoliło nam tworzyć coraz doskonalszą i bardziej rozwiniętą technologię.

I tak dochodzimy do “naszego” epokowego momentu. Następny wielki skok dla wszechświata nastąpi, gdy ludzie i technologia połączą się. Nie oznacza to korzystania z Map Google, aby znaleźć drogę do domu; oznacza to, że nasza biologia zostanie połączona z technologią, którą tworzymy. Będzie to wiek bioniki. W związku z tym maszyny, które tworzymy, pozwolą nam “przekroczyć ograniczenia ludzkiego mózgu wynoszące zaledwie sto bilionów niezwykle powolnych połączeń”, przezwyciężyć “odwieczne ludzkie problemy i znacznie zwiększyć kreatywność”. Będzie to transcendentna, następna ludzkość z krzemem w naszych mózgach i tytanem w naszych ciałach, niezależnie od tego, czy oznacza to złą, boską elitę zniewalającą nas wszystkich, czy jakąś wszech przyjemną sielankę, Kurzweil jest tu (nietypowo) niepewny.

Zimna woda na płytce drukowanej

Jak prawdopodobne jest to wszystko? Jakim zimnym prysznicem można te koncepcje potraktować.?

Pierwszym pomysłem, który należy zakwestionować, jest prawdopodobieństwo, że technologia będzie się rozwijać w sposób, który doprowadzi do powstania ogólnej sztucznej inteligencji lub wyrafinowanych bionicznych ulepszeń w naszych umysłach. Większość szacunków Kurzweila (a także innych futurologów, takich jak Eliezer Yudkowsky) opiera się na wcześniejszych i istniejących osiągnięciach sprzętowych. Ale, jak twierdzi filozof David Chalmers: “Największym wąskim gardłem na drodze do sztucznej inteligencji jest oprogramowanie, a nie sprzęt”. Posiadanie umysłu lub ogólnej ludzkiej inteligencji wiąże się z wszelkiego rodzaju skomplikowanymi (i nieznanymi) pytaniami neuronaukowymi i filozoficznymi, więc “ekstrapolacja sprzętowa nie jest tutaj dobrym przewodnikiem”. Posiadanie umysłu to coś zupełnie innego, to nie jest jak podwojenie rozmiaru pamięci dysku flash.

Po drugie, nie ma absolutnie koniecznego powodu, dla którego ma nastąpić wykładniczy wzrost tego rodzaju postępu technologicznego, na jakim futurologowie opierają swoje projekcje. Przeszły postęp technologiczny nie gwarantuje podobnych przyszłych postępów. Istnieje bowiem również prawo “malejących zysków”. Możliwe, że nawet jeśli mamy więcej kolektywnej inteligencji pracującej wydajniej, to nadal mniej z tego czerpiemy. Apple jest dziś najbogatszą firmą na świecie z najlepszymi umysłami w dziedzinie informatyki pracującymi dla nich. Jest jednak oczywiste, że najnowsze iUrządzenia wydają się mniej ekscytujące lub innowacyjne niż ich poprzednie wersje.

Kurzweil i jego zwolennicy mogą odpowiedzieć, że świat “wzmocnionej inteligencji” – w którym możemy zaobserwować 20-procentowy wzrost inteligencji – z pewnością wykracza poza zakres “malejących zysków”. Jak zauważa Chalmers: “Nawet wśród ludzi stosunkowo niewielkie różnice w możliwościach projektowych (powiedzmy, różnica między Turingiem a przeciętnym człowiekiem) wydają się prowadzić do dużych różnic w projektowanych systemach”. Może istnieć ograniczenie tego co istniejąca ludzka inteligencja może osiągnąć lub regres istniejącej ludzkiej inteligencji, ale jeśli możemy ten proces jednak wzmocnić?

Trzecim zarzutem jest to, że istnieje wiele przeszkód sytuacyjnych lub typu zdarzenia, które mogą stanąć na drodze Osobliwości. Możliwe, że zaistnieje straszna i niszcząca wszystko globalna wojna. Albo pandemia może zniszczyć większość z nas. Być może nanotechnologia zamieni nasze mózgi w papkę. Być może sztuczna inteligencja spowoduje światu straszne katastrofy. A może po prostu zabraknie nam zasobów potrzebnych do budowy i rozwoju technologii. Traktowane oddzielnie, mogą stwarzać nikłe szanse, lecz gdy uświadomimy sobie wachlarz tych wszystkich ślepych zaułków i niepowodzeń, to wystarczy zadać sobie pytanie, jak bardzo przesądzona jest ta “Osobliwość – Singularity” .

Marzenie miłośnika science fiction

To, jak postrzegamy Kurzweila, zależy w dużej mierze od osobistych uprzedzeń – i być może od tego, ile lektury science fiction mamy za sobą. Z pewnością prawdą jest, że technologia w ubiegłym stuleciu rozwijała się w tempie znacznie wykraczającym poza minione stulecia i tysiąclecia. Świat lat 2020. jest nie do poznania w porównaniu z tym z lat 1920. Nasi pradziadkowie postrzegaliby dzisiejszy świat jak powieść H.G. Wellsa.

Ale równie prawdziwe jest to, że istnieje wiele przeszkód na drodze do nieograniczonego postępu technologicznego. Ostatecznie nie wiemy jednak, czy ta “rakieta” zdoła wystartować – a jeśli tak, to czy uderzy w bardzo twardy szklany sufit?

 

wg . Jonny Thomson – wykładowca filozofii w Oksfordzie. 

Leave a Reply

Your email address will not be published.