Menu Close

Mózg i maszyna: czy pokonamy ostateczną barierę?

Jeśli wszystkie informacje dostępne w Google weszłyby do pamięci flash USB, to co by się stało, gdybyśmy mogli podłączyć ją bezpośrednio do mózgu? Co by było gdybyśmy mogli przetłumaczyć ludzkie fale mózgowe na tekst lub połączyć się z maszyną, aby pomnożyć nasze umysłowe możliwości? Aczkolwiek przykłady te są nadal w sferze science fiction, to technologia, która stara się to realizować, sci-fi już nie jest.
Połączenie takie może zostać zrealizowane dzięki
tak zwanemu BCIBrain Computer Interface czyli interfejsowi między komputerem a mózgiem.
Javier Mínguez i Luis Montesano, naukowcy z firmy BitBrain, specjalizujący się w neuro-technologii stosowanej, twierdzą, że “to nie jest tak, że zbliżamy się do  połączenia naszych mózgów z urządzeniami technologicznymi w celu zewnętrznej interakcji. To już jest rzeczywistość “. Połączenie to zostało osiągnięte za pośrednictwem interfejsu BCI i używane jest w urządzeniach wspomagających, takich jak wózki inwalidzkie, które poruszają się przez aktywność mózgu lub grach wideo, w których kursor sterowany jest umysłem. W tej dyscyplinie od lat działają czołowe centra naukowo-badawcze w Europie i Stanach Zjednoczonych, w tym również firmy z sektora dużych technologii, takie jak Facebook czy Neuralink, pochodzące od Elona Muska, założyciela Tesli i SpaceX.

“W ostatnich latach obserwowaliśmy olbrzymią ewolucję tej dyscypliny, szczególnie w dziedzinie neuro-rehabilitacji ukierunkowanej na osoby z istotnymi niedoborami nerwowo-mięśniowymi, które utraciły mobilność swojego ciała” – mówią Mínguez i Montesano, doktorzy informatyki Uniwersytetu w Saragossie. Ich zespół w Hiszpanii opracował jeden z pierwszych prototypów wózków inwalidzkich i robotów sterowanych wyłącznie z umysłem. Nie oznacza to jednak, że są one gotowe do masowej produkcji. “Aczkolwiek są to działające i w pełni funkcjonalne prototypy to jednak funkcjonują na poziomie naukowym, a to jest jeszcze zbyt wcześnie, by prototypy te dotarły do ​​społeczeństwa. Zastosowanie w nich bowiem duże, jednostkowe, wyrafinowane i niewygodne urządzenia”. Niektóre z grup zajmujących się BCI spędziły prawie dwie dekady na badaniach w tej dziedzinie. “Dyskusja o związku między umysłem a maszyną jest tak stara, jak film „Metropolis”, Langa. (1927). Nowością jest jednak to, że połączenie ludzkiego mózgu z komputerem przy pomocy wszczepialnych mikroelektrod jest teraz prawdziwym rozwiązaniem naukowym “, wyjaśnia Jens Caluse z Instytutu Etyki i Historii Medycyny Uniwersytetu w Tübingen (Niemcy) w publikacji w czasopiśmie Nature. Aczkolwiek w tym czasie dokonano niezwykłych postępów technologicznych, zwłaszcza w zakresie urządzeń do mierzenia aktywności mózgu – a niektóre z nich dzięki urządzeniom mobilnym nadają się nawet do noszenia podczas pomiarów w dowolnym miejscu – to postęp jest wolniejszy niż oczekiwano.   Wejście do gry takich gwiazd jak Mark Zuckerberg czy Elon Musk może stanowić katalizator postępów w tej dziedzinie. Ponadto, zdaniem naukowców z BitBrain, jest to jasny sygnał, że te typy technologii “nadejdą i staną się w pewnym momencie  integralną częścią naszego życia“. “Jest to jednak miecz obosieczny. Z jednej strony systemy są w dużej mierze zasilane zasobami i metodami, które mają wyraźnie na celu wyprowadzenie ich z laboratoriów. Z drugiej strony stwarzają oczekiwania, które – jeśli nie zostaną spełnione – mogą powodować w krótkim czasie frustrację, jak to miało już miejsce z robotami lub sztuczną inteligencją “. Gdy jednak myślimy o technologiach zdolnych do łączenia umysłu i komputera, nie wszystkie możliwości należą do przyszłości, ponieważ istnieją już w pełni funkcjonalne zintegrowane systemy. Najczęstszymi są implanty ślimakowe, które wspomagają osoby głuche, używane już przez ok. 300 000 osób, implanty mikroelektrodowych paneli w siatkówce niewidomych – choć te nadal mają jeszcze niewystarczającą rozdzielczość  – lub głęboka stymulacja mózgu (DBS), która jest już używana przez tysiące pacjentów z chorobą Parkinsona.

Etyka czy precyzja?
W przypadku aplikacji, które najbliższe są realizacji wizji przyszłości, takich jak przemieszczanie myślami lub wyobrażeniem obiektów, poruszanie kończynami mechanicznymi lub kursorem komputera,  stosuje się dwie techniki:
nieinwazyjne – typowe w Europie – polegające na odbiorze fal mózgowych przy pomocy zewnętrznych kasków elektroencefalograficznych i
inwazyjne stosowane w Stanach Zjednoczonych – poprzez wszczepianie elektrod do mózgu.

Główną różnicą między nimi jest precyzja. “Wyniki realizowane inwazyjnymi metodami są zazwyczaj bardziej dokładne, ale przedstawiają pewne praktyczne i etyczne problemy. Nieinwazyjne metody są bardziej dostępne dla rozwoju w laboratoriach i firmach, ale ich kontrola nie jest tak bezpośrednia “, wyjaśnia Mínguez i Montesano.   Połączenie ludzkiego mózgu z komputerem z wszczepialnymi mikroelektrodami jest obecnie prawdziwą opcją naukową.
Debata etyczna nie jest ograniczona tylko do możliwych szkód, które mogą być spowodowane w mózgu, ale także tego, jaki typ aplikacji jest wart ryzyka. Nie budzi sprzeciwu etycznego, jeśli połączenie mózgowo-maszynowo jest używane do leczenia choroby lub poprawy jakości życia osób sparaliżowanych lub w przypadkach osób niewidomych lub głuchych. Ale kontrowersje wybuchają, jeśli techniki te są stosowane w celu poprawy naturalnych zdolności ludzkiego umysłu. “W niedalekiej przyszłości, gdy interfejsy między mózgiem a komputerem nie tylko przywrócą funkcje utracone przez osoby niepełnosprawne, ale także zwiększą zdolności osób sprawnych ponad ich ludzkie możliwości napotkamy szereg problemów związanych ze zgodą na naruszanie prywatności, tożsamości, działania i nierówności “, stwierdził James Wu z ośrodka inżynierii sensoryczno-nerwowej w stanie Waszyngton w artykule w hiszpańskiej gazecie „El País”. Dla dwóch ze wspomnianych wyżej przypadków nadal istnieją ograniczenia w technologii BCI. “Pierwsze z nich jest technologiczne: ilość informacji, z którymi mamy do czynienia dzięki bieżącym urządzeniom pomiarowym mózgu, jest ograniczona i nie pozwala nam obserwować pełnej zdolności mózgu w szczegółach, w czasie rzeczywistym. Albo patrzymy na obszar szczegółowo czyli w dużej rozdzielczości, albo obserwujemy całość w jej złożonym działaniu ale tylko w małej rozdzielczości  lub bardzo powoli (i zazwyczaj w warunkach laboratoryjnych) – mówią badacze z BitBrain. Drugi najpoważniejszy problem występuje już od wieków: “Bardzo niewiele wiemy, jak działa mózg”.

 

Wg. Beatriz Guillén

Leave a Reply

Your email address will not be published.