Menu Close

Mózg i Ciało

W toku życia mamy wiele różnorodnych wydarzeń, ale tylko kilka stałych punktów na tej osi czasu. Rodzimy się z mózgiem i ciałem, dorastamy, starzejemy się i ostatecznie umieramy. Te fakty zawsze były niezmienne i przeplatały się z tym, co to znaczy być człowiekiem.

Ale co będzie się działo, gdy naprawimy nasze wady genetyczne, wzmocnimy nasze ciała narządami zastępczymi oraz nasze umysły technologią i lekami?

Czy istnieje przyszły człowiek, który może być inny niż ktokolwiek z nas lub ktokolwiek, kto kiedykolwiek istniał?

Jedną nogą w drzwiach

Przyszłość wydaje się kusząco bliska: w ciągu ostatnich kilku miesięcy interfejsy mózg-komputer (BCI) umożliwiły trzem sparaliżowanym osobom przeglądanie Internetu na tablecie, ale już ogłoszenie narodzin genetycznie zmodyfikowanych dzieci w Chinach wzbudziło w świecie zaskoczenie i wściekłość. Szybkie postępy w medycynie, nauce i technologii zaczynają umożliwiać przekraczanie ograniczeń organizmu, a nawet przepisywanie naszego kodu genetycznego.

Podczas drugiej części panelu Medycyna egzystencjalna: Augmented Humanity uczestnicy poruszyli perspektywy rozszerzania możliwości i zdolności człowieka, w tym przyszłości implantów i robotyki, oraz zapewnienia by nasz gatunek wykorzystywał nowe technologie dla dobra ludzkości.

W tej właśnie przyszłości mamy już jedną nogę w drzwiach – podkreślił David Belt, współzałożyciel New Lab, otwierając wspomniany wieczór. Zmieniliśmy naszą ograniczoną pamięć o praktycznie nieskończoną pojemność dysków twardych na zdalnych serwerach. Przekazujemy naszym telefonom wyszukiwanie nowych ścieżek i innych umiejętności poznawczych i pozwalamy algorytmom SI (sztucznej inteligencji) podejmować za nas niektóre decyzje.

Narzędzia te stały się rozszerzeniami naszych mózgów. „Czy istnieje różnica, pomiędzy określonym narzędziem w naszej dłoni, a implantem w naszym mózgu?” – pyta Belt. Augmentacja – rozszerzenie możliwości człowieka nie jest nowym pomysłem, jak powiedziała moderatorka Nadja Oertelt, CEO i współzałożycielka Massive Science. Od zarania ludzkości używaliśmy narzędzi do zwiększania zdolności fizycznych i zwracaliśmy się do substancji występujących w naturze, takich jak tytoń czy kofeina, w celu uzyskania określonych efektów neurologicznych. Protetyka rąk i aparaty słuchowe zostały wynalezione już kilka wieków temu. Ale teraz jesteśmy w punkcie zwrotnym – nowe technologie opracowywane są szybciej niż kiedykolwiek i przechodzą istotną zmianę jakosciową, ponieważ są w stanie zmienić biologię ciała lub stanowić interfejs łączący je bezpośrednio z mózgiem.

W pewnym sensie osiągamy naprawdę radykalny punkt”, stwierdza Oertelt. „Te rzeczy dzieją się bardzo szybko i stąd musimy również odpowiedzieć szybko na wiele pytań”.

Augmentacja – Rozszerzanie w praktyce

Przechodząc do laboratorium, Katherine Cora Ames, neurobiolog z Columbia University, podzieliła się przeglądem sukcesów inżynieryjnych i przeszkód w opracowaniu robotycznej protetyki. Ames bada, jak obie strony mózgu współpracują ze sobą, aby kontrolować ruchy. Jej badania pomagają określić, jak tłumaczyć sygnały mózgowe na programy kontrolujące urządzenia protetyczne. Sygnały mózgowe są rejestrowane przez wszczepienie mikroelektrod w korze ruchowej – obszarze rządzącym ruchem. Najczęściej stosowanym implantem, według Amesa, jest zestaw 100 mikroelektrod wielkości ziarna soczewicy zwany układem Utah. Ponieważ badania kliniczne sprawdzają długoterminowe bezpieczeństwo implantów mózgowych dla osób z chorobą zwyrodnieniową ruchową lub sparaliżowanych, pacjenci mogą również uczestniczyć w badaniach naukowych protetyki kontrolowanej umysłem. W kilku badaniach poczyniono postępy, pokazując, w jaki sposób pacjenci mogą kontrolować ramię robota, aby wykonywać proste sięganie i chwytanie lub pisać litery, przesuwając kursor swoimi myślami. Ale technologia jest wciąż surowa i powolna; ludzie wyposażeni w nią mogą pisać tylko około 10 słów na minutę, stwierdził Ames. Wiele problemów inżynierskich musi zostać rozwiązanych, zanim dojdziemy do punktu, w którym wszczepialne protezy są codziennym urządzeniem dla sparaliżowanych pacjentów. „Istnieje wiele różnych przeszkód” – powiedział Ames. „Jednym z nich jest sama technologia nagrywania. Przy obecnym stanie techniki rejestrowanych jest około 100 neuronów jednocześnie, a w korze ruchowej znajdują się ich miliony. ”Kolejnym trudnym problemem jest ustalenie, co dokładnie robią te neurony, aby spowodować złożony ruch. Istnieją również wyzwania inżynierskie w zakresie interakcji protetycznych. Kiedy poruszamy ramieniem, mózg nie tylko nakazuje ruch ramienia, ale także odbiera informacje zwrotne z ramienia podczas ruchu. Dla pacjentów, którzy nie mają takiej informacji zwrotnej, wykonywanie nawet prostych ruchów jest naprawdę trudne, ponieważ mózg jest zaprojektowany do pracy z tym bardzo złożonym systemem informacji zwrotnych” – wyjaśnił Ames. Aby opracować protezę na poziomie science fiction, musimy zrozumieć, jak zapisać odpowiednie informacje, by końcu opracować działający interfejs mózg-komputer. Ale pytanie brzmi: czy mogą z niego korzystać również zdrowi ludzie, którzy chcą rozszerzyć swoje możliwości? Pytanie to jest o tyle naglące, że firmy takie jak Facebook i Elural Musk’s Neuralink – rozpoczęły własne badania nad BCI skierowanymi do konsumentów i urządzeniami wzmacniającymi neurony równolegle do prowadzonych eksperymentów.

Kto rozszerza swoje możliwości?

Czy wszyscy mamy prawo do augmentacji czyli poszerzenia swoich możliwości ? Kto powinien być strażnikiem tego, czy wolno nam być takim czy innym człowiekiem? Co odróżnia augmentację od zwykłego leczenia? Okazuje się, że definicje wciąż są dość rozmyte.„Nie ma konsensusu” – stwierdziła panelistka Anna Wexler, bioetyk z University of Pensylwania, która bada kwestie etyczne, prawne i społeczne dotyczące nowych technologii i medycyny. Ogólnie rzecz biorąc, aby procedura różniła się od leczenia, musi zwiększyć możliwości osobnika ponad normę. „Ale, co jest normalne, a co podstawowe?” Na przykład istnieją implanty ślimakowe, które można wszczepić w młodym wieku i przywrócić słuch u osób niesłyszących. „Ale społeczność osób niesłyszących w znacznym stopniu nie akceptuje tego”, ostrzega Wexler. Mówią: „ nie, nie mamy takiej potrzeby. Jesteśmy tym kim jesteśmy. ”Opracowali kulturę wokół języka migowego, niesłyszących szkół i grup społecznych i być może chcą zachować to, co jest podstawową częścią ich tożsamości. Te sytuacje rodzą trudne pytania. Co się stanie, jeśli głusi rodzice mają dziecko i nie chcą mu dać implantu ślimakowego? Kto ma prawo dokonać takiego wyboru?” Pyta Wexler. „Powraca więc tu pytanie, co jest normalne i kto ma określić, co jest normalne dla kogoś innego.”

Pojawienie się CRISPR-CAS9, technologii genetycznej, która ułatwia edytowanie genomu, posunęło te obawy o krok dalej. Technika ta ma duże szanse na wyeliminowanie wadliwych genów odpowiedzialnych za niektóre choroby. Ale teoretycznie może to być nawet poprawa kodu genetycznego danej osoby. Jeśli coś może uczynić ludzi silniejszymi i mądrzejszymi, czy wszyscy powinniśmy to mieć?„Czym byłby świat, w którym powinno to przysługiwać każdemu, tak jak nie jest obecnie czymś nienormalnym dla nas, że wszyscy powinni mieć zapewniony podstawowy dostęp do Internetu?” Spekuluje Wexler. „To interesujące pytanie i nie jest całkowicie oczywiste, w którą stronę pójdą zmiany”. Te zapytania z pewnością będą się pojawiać w miarę postępu naukowego, a urządzenia techniczne i techniki genetyczne będą wychodziły z kliniki i trafiały w ręce konsumentów.

Obecne systemy regulacyjne, taki jak amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA), zajmują się technologiami o przeznaczeniu medycznym. Ale dzięki technologiom stosowanym do augmentacji – ulepszania, wkraczamy na nieuregulowane terytoria, na których społeczeństwo jako całość musi najpierw odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań. Czas, aby wszyscy zaczęli myśleć, jak powinien wyglądać przyszły człowiek?

Leave a Reply

Your email address will not be published.