Menu Close

Wypierając Śmierć: Czy dłuższe życie jest dla nas dobre?

To już nie jest radykalne pytanie.
Literatura o procesie starzenia obfituje w liczne przepisy na zabiegi przedłużające życie o 20 – 40%. Nie do końca zbadano jeszcze czy odnoszą się one również do ludzi, lecz na pewno metody te są skuteczne u zwierząt laboratoryjnych. Interwencje takie jak ograniczenie kalorii, rapamycyna i metformina były badane przez dziesięciolecia pod kątem ich zdolności do zapobiegania starzeniu. Chociaż istnieją jeszcze pewne rozbieżności w ich skuteczności u naczelnych, to społeczność biomedyczna zgadza się, że są one obiecujące. Co więcej, pojawiają się ciągle nowe metody.
W ciągu ostatnich dwóch lat, wiele zespołów naukowych wykazało odmładzające działanie młodej krwi. Według badania opublikowanego niedawno w cenionym czasopiśmie „Nature” stwierdzono, że wyeliminowanie starzejących się komórek u myszy zwiększyło ich żywotność o dobre 30%.
FDA (Food and Drug Administration) uznała starzenie się jako chorobę i dała zielone światło pierwszym badaniom klinicznym w zakresie zapobiegania mu. Ludzie wydają się być tu na dobrej drodze w kierunku osiągnięcia długości życia podobnej Matuzalemowi.

Może jednak nadszedł czas, aby zatrzymać się i pomyśleć?
Czy przedłużenie długości życia jest dobre dla społeczeństwa i ludzkości jako całości?  Czy dążenie do nieśmiertelności jest jedynie narcystyczną fantazją, która zasysa     zasoby naukowe z innych pilniejszych kwestii?
Czy powinniśmy pogodzić się z naszym końcem, czy też leczyć starzenie?
Czy obecna długość życia człowieka jest dla nas wystarczająca?
Pytania te były centralnym i prowokacyjnym tematem niedawnej debaty której gospodarzem był Intelligence Squared. Formuła dyskusji to filozof i socjolog przeciw dwóm naukowcom; debata o etycznych i społecznych konsekwencjach radykalnie rosnącej długości życia ludzkiego. Argumentującym przeciwko idei, że długość życia jest wystarczająco długa, był zespół złożony z dr Aubrey de Grey, dyrektor naukowy Fundacji Badawczej SENS i słynny biomedyczny gerontolog oraz dr Brian Kennedy, prezes Buck Institute for Research on Aging. Antytezę reprezentował dr Ian Ground, filozof z Uniwersytetu w Newcastle oraz dr Paul Root Wolpe, dyrektor the Emory Center for Ethics i byłego bioetyka NASA. W przeciwieństwie do większości dyskusji naukowych nt. przedłużania życia, debata ta nie tylko objęła , ale także przewyższyła czysto biomedyczne argumenty, stawiając pytanie, co sprawia, że ​​nasze życie jest “ludzkim doświadczeniem.”

To właśnie ograniczoność długości życia czyni nas ludźmi
Ground i Wolpe przyjęli bezkompromisowe podejście socjologiczne i filozoficzne. Nie chodzi o to, czy przedłużenie życia jest możliwe, ale czy jest to pożądane jako cel pracy naukowej, powiedział Wolpe. Według niego, dążenie do nieśmiertelności jest niczym innym jak “rodzajem narcystycznej fantazji” częścią większego błędnego podejścia i naukowo – technologicznej utopii. Mamy wyidealizowany obraz tego, jak technologia będzie zmieniać podstawy ludzkiej natury i naszego społeczeństwa na lepsze, ale nie ma dowodów, że tak będzie rzeczywiście, powiedział Wolpe. Każdy chce żyć dłużej, ale czy jest to dobre dla naszego społeczeństwa? Czy dłuższe życie może uczynić świat lepszym, przyjemniejszym miejscem? Pytał retorycznie Wolpe – Myślę, że nie. Z wiekiem ludzie starsi stają się bardziej konserwatywni. Wyobraźmy sobie wokół nas pokolenie Wojny Secesyjnej, powiedział Wolpe. Czy prawa obywatelskie byłyby rozszerzane w takim tempie jak to miało miejsce w przeszłości? To młodzi ludzie są tymi, którzy przychodzą z nowymi pomysłami, a mądrością ewolucji jest pozwolenie na odejście starszego pokolenia. Jeśli mamy znacznie przedłużyć życie ludzkie, to w istocie zacieramy pokoleniową zmianę, która ma miejsce w czasie, powiedział. Są również społeczno-ekonomiczne konsekwencje. Nie każdy będzie mógł sobie pozwolić na przedłużające życie zabiegi; tych, którzy będą mogli to sfinansować – bogatych i wpływowych osób starszych będzie ok 1%. Dłuższe życie może pozwolić ludziom na gromadzenie znacznego bogactwa i przyczynić się do znacznych nierówności, powiedział Wolpe.
Ground zgodził się z tezami Wolpe i przedłożył jeszcze bardziej prowokujący argument. W zasadzie mówimy o wartości życia, powiedział. Ludzkie życie jest w istocie ograniczone, a życie wieczne jest równoznaczne z odrzuceniem tego, co ludzkie. To śmierć organizuje nasze życie. Ponieważ mamy skończony koniec, mamy tym samym oś czasu dla siebie: kiedy mamy się ustatkować, kiedy mieć dzieci, kiedy wreszcie sobie odpuścić. Jako ludzie, możemy dokonywać wyborów na podstawie kosztów alternatywnych, które są wyceniane w walucie czasu – najcenniejszym zasobie. Wybór, jak spożytkować ten zasób jest również tym co sprawia, że jesteśmy ​​daną osobą. Wyobraźmy sobie, że można żyć wiecznie. Czy nie uleglibyśmy pokusie, by spróbować innych zawodów, lub odkładać ważne decyzje życiowe w nieskończoność? Ground porównał historię życia ludzkiego do filmu. Filmy, które nie mają zakończenia również tracą środek i początek. To już nie jest kino. powiedział. Z życiem ludzkim jest analogicznie, a żyjąc dłużej zakłóca się historię, czyli to co czyni nas człowiekiem.

Zwiększenie długości życia to nasz obowiązek społeczny i moralny
De Grey and Kennedy, twierdzili natomiast, że przedłużenie życia jest warte realizacji jako cel, argumentując, że zwiększona długość życia związana jest z lepszą ochroną zdrowia i obniża społeczno-ekonomiczne koszty opieki nad osobami starszymi , Badania nad zwierzętami laboratoryjnymi sugerują, że jeśli wydłużymy długość życia ludzi, to będziemy nie tylko żyć dłużej, ale również spędzać większość naszego schyłkowego czasu jako wolni od chorób. W ubiegłym roku FDA ostatecznie uznało starzenie jako zaburzenie chorobowe, więc społeczność medyczna może już docelowo stosować leczenie, powiedział Kennedy. Jest to dobra zmiana paradygmatu. Wiadomo, że długość życia zasadniczo wydłuża się około 1 roku, co 4 lata, powiedział Kennedy. Ale stan zdrowia nie polepsza się w tym samym tempie. Stany Zjednoczone wydają 19% PKB na opiekę zdrowotną, a większość funduszów wykorzystywana jest w ciągu ostatnich 6 miesięcy życia człowieka, wyjaśnia Kennedy. Jak dotąd, opieka medyczna koncentruje się na leczeniu chorób związanych z wiekiem – cukrzyca, nowotwory, demencja – z niewielkim powodzeniem.
Jednak gdy spojrzymy na szerszy aspekt tego krajobrazu zdrowia, to wiek jest najsilniejszym czynnikiem ryzyka chorób przewlekłych. Poprzez ukierunkowanie starzenia, społeczność medyczna ma nadzieję na opóźnienie występowania większości – jeśli nie wszystkich – tych zabójców.

Przedłużenie życia, jeśli to się dzieje, jest z pożytkiem dla społeczeństwa
Żyjemy w “wieku wieku”, powiedział Kennedy. Z uwagi na znacznie większą liczbie osób w podeszłym wieku, niektórzy socjologowie określają nasz aktualny stan demograficzny na Ziemi jako “Srebrne tsunami.” Ludzie na ogół odchodzą na emeryturę przed 70 rokiem życia z uwagi na stan zdrowia, obowiązki rodzinne lub chęć rzucenia pracy i cieszenia się życiem. Ale jeśli mamy zwiększony zakres zdrowia i dłuższe życie, to osoby te mogą potencjalnie pracować dłużej i przyczyniać się do rozwoju społeczeństwa, powiedział Kennedy. Opóźnianie śmiertelności nie zaostrza globalnego przeludnienia. Narodziny są geometryczne, ale umieranie jest liniowe, mówił Kennedy. Dane wyraźnie pokazują, że coraz więcej ludzi w krajach rozwiniętych posiada coraz mniej dzieci, a dłuższy okres życia nie idzie w parze ze zwiększaniem liczby ludności, wyjaśnił. Chociaż większość argumentów de Grey’a i Kennedy’ego miała naturę biomedyczną, to zwieńczeniem myśli de Grey’a i jego zespołu jest pytanie filozoficzne: Czy nie jesteśmy zobowiązani wobec naszych potomków realizować przedłużenie życia? Dzisiaj mamy do czynienia z wyborem, czy prowadzić wojnę ze starzeniem, czy nie. Nie ma wątpliwości, że jeśli będziemy starać się rozwiązać problem, to będziemy mieli jego rozwiązanie wcześniej. A skoro już jesteśmy nad przepaścią przełomu naukowego, to mamy moralny obowiązek, by dowiedzieć się sposobów, jak przedłużyć życie ludzkie, a nasi potomkowie będą mieli wybór, czy korzystać z niego, twierdzi de Grey. Czy naprawdę chcemy piętnować ludzkość za niepotrzebnie krótkie życie tylko dlatego, że myśleliśmy, że będzie to szkodliwe dla społeczeństwa?

Przedłużenie życia jest jak każdy inny poprzedni przełom SCITECH potencjałem korzyści lub szkód.
Ludzie obawiają się wszystkiego co nowe, powiedział de Grey. Ale to nie jest logiczny powód by zahamować rozwój nauki. Jest z pewnością dużo więcej do zrobienia w życiu niż walka o dłuższe życie, ale pytanie brzmi tylko: Czy jest to kwestia albo-albo? „Ukrytym założeniem … z drugiej strony jest to, że w rzeczywistości jest to albo-albo i że życie będzie rzeczywiście w niektórych głębokich aspektach o wiele gorsze, o ile będzie znacznie dłuższe” powiedział de Grey “ale myślę, że to bardzo niepewne.” Publiczność stanęła podczas debaty po stronie de Grey i Kennedy’ego, że nasza długość życia nie jest wystarczająco długa i że przedłużanie życia jest godnym celem.

Czy się zgadzasz?

Shelly Fan
Singularity Hub
Lut 14, 2016

1 Comment

  1. Magda

    Tak zgadzam się z dr Abury i Kennedym , też uważam że żyjemy w czasach “średniowiecza ” gdzie ludzie zajmować się nauką i wynalazkami ,zajmują się glupotami typu moja ziemia twoja ziemia. Albo ja mam teraz władzę to Ci pokażę. Porzućmy te przerzytki i zacznijmy sie w końcu rozwijać . Zacznijmy w koncu robić coś dla dobra ludzkości A nie przeciwko niej.

Leave a Reply

Your email address will not be published.