Menu Close

Wirtualna Rzeczywistość na naszej głowie

Mark Zuckerberg twierdzi, że upłynie przynajmniej 10 lat zanim Wirtualna Rzeczywistość (WR) trafi na masowy rynek.
Założyciel Facebooka i CEO Mark Zuckerberg podsyca emocje odnośnie do technologii wirtualnej rzeczywistości określanej od kilku lat jako “następna główna platforma komputerowa i komunikacyjna”. Jednak w wywiadzie dla „Business Insider” wyraził opinię, że przed technologią jest jeszcze długa droga do przebycia nim trafi na masowy rynek. “Szczerze mówiąc, nie wiem, jak długo to potrwa,” powiedział. “Może to być pięć lat, może być 10 lat, a może być 15 lub 20. Wydaje mi się, że będzie to co najmniej 10 lat.” Ponad dziesięć lat to bardzo długi czas w branży technologicznej. Ta ocena Zuckerberga stoi w ostrej sprzeczności z wyrażanym ostatnio entuzjazmem wirtualną rzeczywistością, za który w dużej  mierze jest właśnie on odpowiedzialny. Facebook nabył wirtualną rzeczywistość firmy Oculus VR za 2 mld USD w 2014. Było to wydarzenie, które przyczyniło się do odblokowania milionów dolarów inwestycji w innych firmach pracujących nad wirtualną rzeczywistością i wzrostu konkurencyjnych projektów w dużych firmach, takich jak Google i Microsoft. Rozwój technologii wirtualnej rzeczywistości z pewnością znacznie przyspieszył w ostatnich latach. Specjalne zestawy słuchawkowe Oculus Rift zostały wykorzystane do tworzenia imponujących gier, filmów i innych ciekawych przedsięwzięć Zarówno Oculus jak i Google pozwolili doświadczyć również rzeczywistości wirtualnej za pomocą smartfona. Ale nawet przy użyciu najlepszego sprzętu i dostępnego oprogramowania technologia ta  nadal może dezorientować. Nie jest jasnym bowiem, jakiego rodzaju treści wirtualnej rzeczywistości będą odwoływać się do szerokiej publiczności i jak wielu ludzi będzie skłonnych wydać pieniądze na tego rodzaju sprzęt. Jeśli Zuckerberg ma rację, to niektóre całkiem niedawne inwestycje w wirtualną rzeczywistość mogą okazać się nietrafione. Założyciel Facebooka i inne postaci z branży często mawiały, że wirtualna rzeczywistość będzie podobna do uderzenia technologicznego smartfona, stając się podstawą codziennego życia i otwierając nowe perspektywy i rynki dla zupełnie nowych mediów i firm technologicznych, które czerpią z tego zyski. Była to kusząca perspektywa dla startapów, dużych firm i inwestorów technologii, w okresie, gdy rozwój smartfonów, które napędzały wzrost w ostatnich latach zaczął zwalniać. Ale wiele startapów dzisiejszej wirtualnej rzeczywistości, inwestycji i projektów może nie wytrwać 10 lat lub więcej, w sytuacji gdy Zuckerberg zapowiada że w takim przedziale czasowym technologia ta może dotrzeć do dużej liczby odbiorców.

Czy powinniśmy spędzać wakacje w wirtualnej rzeczywistości?
Czy WR pozwoli nam pływać z pingwinami na Antarktydzie? Jasne że tak, ale najlepsze doświadczenia mogą być tymi, które nie starają się kopiować rzeczywistości. Rzeczywistość wirtualna może być m.in. świetnym sposobem doświadczania rzeczy, na które ludzie nie mogą sobie pozwolić w rzeczywistości, takich jak np. fantazyjne wakacje w  odległych miejscach. Palmer Luckey, założyciel Oculus i dyrektor techniczny John Carmack twierdzą nawet że tworzenie alternatywnej rzeczywistości jest “imperatywem moralnym”.Oczywiście, w pierwszej kolejności trzeba przekonać ludzi, do założenia słuchawek wirtualnej rzeczywistości. Ale Wagner James Au, twierdzi, że podczas pobytu w Pekinie zauważył ludzi, którzy wydawali się pochłonięci obsesją ucieczki od tłumu i smogu miasta za pomocą fantastycznych gier 3-D rozgrywanych na telefonach lub w kafejkach internetowych. Sytuacja taka może jednak doprowadzić do kolejnego problemu: ludzie tak bardzo wnikną w wirtualne życie, że nie będą chcieli spędzać wystarczającej ilości czasu w prawdziwej rzeczywistości. Jak wobec tego zrównoważyć pragnienie zabawy w wirtualnej rzeczywistości z zagrożeniem że może ona posłużyć jako wybór zamiast autentycznych doznań? Przynajmniej jednak na razie, jest trochę za wcześnie, by martwić się o obrazy i doświadczenia wirtualnej rzeczywistości naśladującej prawdziwe życie lub przedstawiającej jego  wyidealizowane wersje. Bez wielu innych technologii, naśladujących zmysły takie jak dotyk, węch, czy smak, będzie bardzo trudno technologii WR zająć miejsce prawdziwego życia. Podobnie jak smartfon, wirtualna rzeczywistość prezentuje zupełnie nowy i bardzo angażujący wzorzec interakcji, o ile oczywiście zostanie dobrze zrobiona i podobnie jak w przypadku rozwoju smartfonów, jest mało prawdopodobnym, by na tym etapie rozwoju, przewidywania w zakresie jej rozwoju znalazły odzwierciedlenie w przyszłych pozytywnych lub negatywnych jej zastosowaniach.

Wg. MIT Technology Review

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.