Menu Close

Technologia – a przyszłość #3

Kontynuacja wpisu Technologia – a przyszłość #2

Postęp technologiczny wprawdzie pozwoli nam żyć dłużej, lecz panuje pogląd, że wraz ze wzrostem długości życia “wyczerpiemy zasoby ziemskie”. Problem ten jest często poruszany w różnorodnych

rozważaniach futurologicznych budząc uzasadnione obawy. Jednak np. wolumen wykorzystania energii słonecznej przez ludzkość podwaja się co dwa lata, a ponieważ wdrażamy na bieżąco najnowsze zdobycze technologiczne, w tym najnowsze zastosowania nanotechnologii w jej magazynowaniu, to dzieli nas jeszcze tylko sześć podwojeń od zaspokojenia wszystkich naszych potrzeb energetycznych. Mamy bowiem 10 000 razy więcej światła słonecznego niż potrzebujemy.
Nasze fizyczne potrzeby zaspokoimy natomiast nadchodzącą rewolucją w modułowym druku  3D, przy użyciu którego produkować będziemy domy, żywność, odzież czy inne artykuły naszych potrzeb. Zmieni się również styl życia, a ponieważ będziemy w posiadaniu sprawnej łączności komputerowej i wirtualnej rzeczywistości to również ograniczymy potrzeby podróży i komunikacji, zużywające znaczną część naszych zasobów. 

Będziemy nadal tworzyć wiedzę. Podobnie jak robimy to teraz. Sześćdziesiąt pięć procent wszystkich miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji to miejsca pracy informacyjnej. Tego nie było 25 lat temu. Ludzie tworzą literaturę i sztukę na stronach internetowych. Mamy 15 milionów studentów i 15 milionów osób infrastruktury naukowej. To armia 30 milionów osób. W 1870 r. było 65 000 studentów, więc poruszamy się po hierarchii Masłowa. Robimy też bardziej satysfakcjonujące rzeczy: kreujemy i doświadczamy wiedzy o pięknie, o muzyce,  sztuce, nauce czy technologii.

Informacja i komunikacja zdemokratyzowała świat. Sto lat temu można było policzyć światowe demokracje na palcach jednej lub dwóch rąk.  Na palcach jednej ręki można było liczyć demokracje na świecie dwa wieki temu. Z pewnością nie żyjemy w doskonałym świecie, ale jest to jednak najbardziej spokojny czas w historii ludzkości. Doświadczamy wprawdzie zalewu informacji o różnego rodzaju konfliktach, incydentach czy przemocy i o tym wszystkim co „nie jest tak” z tym światem. Może to być np. bitwa, która niszczy pobliską okolicę, a jeszcze niecały wiek temu prawdopodobnie nawet nie słyszelibyśmy o niej. Teraz to jest wydarzenie, o którym nie tylko słyszymy ale pośrednio doświadczamy go i jesteśmy zanurzeni w nim do głębi. To bolesne, ale z drugiej strony ta informacja to dobra rzecz, ponieważ motywuje nas do działań naprawczych czy zapobiegawczych.  Słusznie denerwujemy się działaniami, które zabijają dziesiątki, setki, tysiące ludzi. Nie musimy jednak już doświadczać zdarzeń, które zabiły miliony ludzi. To nie jest ten rodzaj przemocy i nietolerancji. Jego teraz nie ma. 

Technologia jest mieczem obosiecznym i może również rozprzestrzeniać nietolerancję ale tak naprawdę jest chyba jednak światowy konsensus w sprawie tolerancji, równości, demokracji, wolności, a narzekamy jedynie na to, że obserwujemy rzeczy, które nie kwalifikują się do tego. Idziemy we właściwym kierunku ale historia jest zawsze niechlujnym procesem lecz teraz mamy dużo lepsze informacje o tym bałaganie niż kiedykolwiek wcześniej i wcześniej jako społeczeństwo możemy odpowiednio reagować.

wg. Singularity hub,
Futurism

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.