Menu Close

Szpiegowskie instrumenty # 6. DCSNet

Podsłuchy były kiedyś prawdziwie paskudnym i kolokwialnie mówiąc „upierdliwym” zajęciem. Nawet jeśli już był nakaz, to potrzebny był
do jego wykonania nieporęczny i ciężki sprzęt albo dużo roboty z dokonaniem podłączenia. Ponadto musiał być uplasowany w telekomunikacji ktoś, kto naprawdę zna się na topografii  i wykorzystaniu łącz telefonicznych, studzienek telekomunikacyjnych czy wybieraków … to naprawdę wymagało więcej wysiłku, niż było warte, a i tak informacja uzyskana tą drogą stała dość nisko w hierarchii sztuki operacyjnej ( i chyba dzisiaj też w zasadzie tak stoi – może z wyjątkiem jej wartości publicystycznej).  Obecnie na szczęście, niektóre służby mają znacznie prościej. Trzeba po prostu tylko kliknąć dwukrotnie ikonę na ekranie komputera i natychmiast można słuchać dowolnego telefonu  w dowolnym miejscu i czasie. Nazywa się to DCSNet (Digital Collection System Network) i jest to w zasadzie system komputerów i oprogramowania, który całkowicie zabezpiecza potrzeby tajnych służb w możliwość  podsłuchu sieci komunikacji głosowej – telefonów stacjonarnych, telefonów komórkowych, usług VOIP i czego tylko dusza funkcjonariusza lub zawodowca, zapragnie.  Proces dostępu do podsłuchu telefonicznego PT jest dla uprawnionych urzędników państwowych tak prosty,  jak wprowadzanie adresów URL w przeglądarce. Wystarczy wpisać numer, kliknąć i od razu można słuchać. Jak to w ogóle możliwe? W USA np. istnieją przepisy federalne nakazujące stosowanie przełącznika backdoor w każdym tam wykorzystywanym  aparacie. Instytucje telekomunikacyjne  w Ameryce odetchnęły z ulgą po wprowadzeniu takich uregulowań bowiem regularnie zwiększało się zapotrzebowanie na usługi dla tajnych służb  a i zwiększał ich koszt. (pojedynczy koszt prywatności wynosi  dzisiaj w USA ok. 67000 USD). Zastosowanie tego prawa nie było  jednak jakąś szaloną reakcją na 9/11, bowiem stało się to jeszcze za administracji Clintona. FBI podobno skorzystało  z tych możliwości za pomocą grubego kabla sieciowego po to tylko by mieć dostęp do prywatnych telefonów i prywatnych usługodawców sieci i kont Internetu.  DCSNet może po prostu identyfikować numery telefonów lub nagrywać rozmowy jak TiVo Wielkiego Brata. Po prostu wskaż i kliknij. Ale tak naprawdę –  to chyba przesadzamy z tą paranoidalną podejrzliwością. W Polsce zapewne nie mamy takich urządzeń – bo i po co ??????

Leave a Reply

Your email address will not be published.