Menu Close

Jak szkoła zabija kreatywność

Jesteśmy w punkcie, z którego zupełnie nie widać przyszłych wydarzeń i nie mamy pojęcia, jak rozegra się przyszłość. To bardzo ciekawe.

Edukacja to przedmiot zainteresowania wielu ludzi. Zainwestowaliśmy w nią ogromny kapitał, częściowo dlatego, że to właśnie edukacja ma nas przenieść w przyszłość, której nie możemy uchwycić. Dzieci rozpoczynające szkołę w tym roku będą odchodzić na emeryturę w 2076 i chociaż mimo wielu ekspertyz nikt nie bardzo wie  jak będzie wyglądał świat za pięć lat, to jednak usiłujemy edukować je na tą okoliczność. Ta nieprzewidywalność jest nadzwyczajna.

Wszyscy jesteśmy zgodni, co do różnorodnych zdolności u dzieci – a przede wszystkim ich zdolności do innowacji. Dzieci mają ogromne talenty, a my je bezwzględnie marnujemy. Rozwój kreatywności jest obecnie w edukacji tak istotny jak nauka pisania i czytania i powinniśmy traktować je na równi. Dzieci jeśli czegoś nie wiedzą, to próbują improwizacji. Nie boją się, że się pomylą. Nie chodzi o to by twierdzić, że mylenie się jest tym samym, co kreatywność. Powinniśmy jednak wiedzieć, że jeśli nie jesteśmy przygotowani na creativitypomyłkę, to nigdy nie wymyślimy nic oryginalnego. Z możliwością pomyłek należy po prostu oswoić się! Zanim dzieci dorosną większość z nich traci tą ‘zdolność. Boją się popełniać błędy. Podobnie prowadzimy nasze firmy. Piętnujemy błędy. Stworzyliśmy i podtrzymujemy narodowe systemy edukacji,  w których błędy są najgorszą rzeczą, którą można zrobić. W wyniku tego pozbawiamy ludzi ich zdolności do bycia kreatywnym. Picasso powiedział kiedyś: “Wszystkie dzieci rodzą się artystami.” Największy problem to pozostać artystą w miarę dorastania. Do kreatywności nie dorastamy, lecz z niej wyrastamy. Lub raczej: zostajemy z niej wyedukowani.

Podróżując po świecie, dowiadujemy się, że każdy system edukacji na ziemi ma tę samą hierarchię przedmiotów. Każdy. Gdziekolwiek pojedziemy. Można myśleć, że jest inaczej, ale to nieprawda. Na szczycie znajdują się, matematyka i języki, potem przedmioty  humanistyczne, a artystyczne są na szarym końcu. Podobnie jest, w większości tych systemów, z hierarchią przedmiotów artystycznych. Sztuka i muzyka zajmują wyższe pozycje niż teatr i taniec. Nie ma takiego systemu na świecie, w którym dzieci uczyłyby się codziennie tańca, tak jak matematyki. A jest to jednak istotne. Matematyka i taniec są tak samo ważne. Wszyscy mamy ciała. Jednak kiedy dzieci dorastają, In this episode, three TED speakers explore how to change education for the better.zaczynamy kształcić je od pasa w górę, skupiając się szczególnie na ich głowach. I to dość stronniczo. Kto naprawdę osiąga sukces dzięki edukacji? Kto robi wszystko, co do niego należy? Kto zgarnia punkty, kto jest zwycięzcą? Gdyby rozważyć cel edukacji, na całym świecie, wniosek byłby jeden: Edukacja produkuje profesorów! To są ludzie, których znajdujemy na jej szczycie. Większość profesorów jednakże, żyje we własnych głowach. Żyją tam i to z tendencją do jednej półkuli. Są pozbawieni ciał i to całkiem dosłownie. Postrzegają je jako środek transportu dla głowy. To sposób na dostarczanie jej na spotkania i konferencje. Nasz system edukacji opiera się na idei kompetencji akademickich. Jest ku temu powód: Do wieku XIX, na świecie nie było publicznego systemu edukacji z prawdziwego zdarzenia. Pojawił się dopiero by sprostać wymaganiom industrializmu. System zatem, wywodzi się z dwóch głównych założeń. Przedmioty najbardziej przydatne do pracy są w czołówce Więc “dobrodusznie” pokierowano ludzi daleko od rzeczy, które lubili robić. Motywując to słowami, że nigdy nie dostaniecie pracy związanej z tym. Czyż nie? ”Nie graj, nie zostaniesz muzykiem.” Nie maluj, i tak nie będziesz artystą” Cały świat jest jednak pochłonięty rewolucją. Druga sprawa to kompetencja akademicka, która poważnie zdominowała nasze pojmowanie inteligencji, ponieważ uniwersytety stworzyły system edukacji na swoje podobieństwo. Cały system edukacji na świecie to proces osiągania coraz wyższych stopni naukowych. W rezultacie, wielu wysoce utalentowanych, wspaniałych, kreatywnych ludzi jest niedowartościowana, bo dziedzina, w której osiągali sukcesy nie była w szkole ceniona, lecz przeciwnie – tępiona. Nie można dłużej pozwolić sobie na to.  

Za 30 lat, w oparciu o dane UNESCO, na całym świecie, będziemy mieli więcej absolwentów niż kiedykolwiek wcześniej w naszej historii. To wynik kombinacji wszystkich rzeczy, o których tu mówiono: technologii i jej wpływu na prace, demografię, oraz dalszego przyrostu naturalnego. A tu nagle okazuje się, że stopnie naukowe nic nie znaczą. Dwadzieścia lat temu, jeśli miałeś tytuł, miałeś też pracę. Jeśli nie miałeś pracy, oznaczało, że jej zwyczajnie nie chciałeś. Teraz dzieci z tytułami naukowymi wracają do domów, żeby pograć w gry video, bo potrzebna jest magisterka, tam gdzie wcześniej wymagano licencjatu, albo doktorat, żeby dostać inną pracę. Jest to proces inflacji akademickiej, która sygnalizuje, że struktura edukacji osuwa nam się spod nóg.

Musimy radykalnie zmienić myślenie o inteligencji, Po pierwsze, nie jest jednakowa. Odbieramy świat na przeróżne sposoby. Myślimy wizualnie, myślimy dźwiękami, myślimy kinetycznie, myślimy abstrakcyjnie, myślimy w ruchu. Po drugie, inteligencja jest dynamiczna. Jeśli spojrzymy na działanie ludzkiego umysłu, inteligencja jest cudownie interaktywna. Mózg nie jest podzielony na komory. Tak naprawdę, kreatywność,  jako proces tworzenia nowych, wartościowych pomysłów, najczęściej zachodzi dzięki postrzeganiu rzeczy przez pryzmat interakcji rożnych dziedzin. Nadzieją na przyszłość jest przyjęcie nowej koncepcji ekologii człowieka. Takiej, w której zaczniemy przywracać nasze wyobrażenie o bogactwie ludzkich możliwości. Nasz system edukacji ukształtował nasze umysły tak, żebyśmy wyzyskali Ziemię dla określonych surowców. To nie służy przyszłości.

Musimy zmienić fundamentalne zasady, wg których uczymy nasze dzieci. Jest taki cytat Jonasa Salka, który powiedział: “Gdyby wszystkie owady zniknęły z Ziemi, to wszystkie pozostałe formy życia zginęłyby w ciągu 50 lat. Gdyby wszyscy ludzie zniknęli z Ziemi, w ciągu 50 lat wszystkie inne formy życia rozkwitłyby.” I to jest prawda. Ceńmy  dar ludzkiej wyobraźni. Musimy mądrze z niego korzystać, żeby zapobiec niektórym ze wspomnianych tu scenariuszy. I jedynym sposobem by to osiągnąć jest dostrzeganie bogactwa w naszej kreatywności oraz nadziei w przyszłych pokoleniach. Zadaniem naszym jest nauczenie następnego pokolenia, jak stawiać czoła przyszłości. My możemy tej przyszłości nie doczekać, ale oni owszem. I naszym celem jest pomóc im coś w niej stworzyć.

============

Sir Ken Robinson ekspert kreatywnej edukacji kwestionuje współczesną edukację naszych dzieci. Jest zwolennikiem radykalnej przebudowy systemów szkolnych, w kierunku pielęgnowania kreatywności  i potwierdzenia różnorodności typów inteligencji. Dlaczego nie wydobyć  najlepszych cech z ludzi?  Robinson twierdzi, że współcześnie  kształcimy dobrych pracowników i posłusznych wykonawców, a nie kreatywne jednostki. Studenci  o niespokojnych umysłach, energii oraz  ciekawości, wymykający się zuniformizowanemu stereotypowi,  są ignorowani lub wręcz napiętnowani fatalnymi konsekwencjami. “Edukujemy ludzi pozbawionych kreatywności”, twierdzi Robinson.

Sir Ken Robinson kierował Komitetem Doradczym ds. edukacji twórczej i kulturalnej,  brytyjskiego rządu w 1998r. Za swe osiągnięcia nagrodzony został tytułem szlacheckim w 2003 roku. Jego książka z 2009r. „Uchwycić żywioł. O tym jak znalezienie pasji zmienia wszystko” była bestsellerem New York Times i została przetłumaczona na 21 języków.  W 2010r. opublikowana została klasyczna praca nt. kreatywności i innowacji  „Oblicza Umysłu. Ucząc się kreatywności”. Kolejna pozycja “Finding Your Element: How to Discover Your Talents and Passions and Transform Your Life” opublikowana została w maju 2013.

wg Sir Ken Robinson

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.