Menu Close

Przemysłowy Internet

Świat będzie na bieżąco aktualizowany gdy wszystkie urządzenia zostaną wzajemnie połączone.
Pewnego dnia w przyszłości, będziemy patrzeć wstecz ze zdumieniem, że nasze fizyczne obiekty i urządzenia mogły być kiedyś pojedyncze, autonomiczne i odłączone od siebie. Będziemy pod wrażeniem, że samochód używany był tylko jako kawałek metalu pełnego biegów i pasów i że przejeżdżał z jednego miejsca do drugiego, że lodówka była tylko magazynkiem do przechowywania naszego jedzenia – a telefon był kawałkiem plastiku używanym do komunikacji z inną osobą w czasie. Wszystko to dlatego, że przyszłość w kierunku której tak szybko zmierzamy jest przyszłością inteligentnych przedmiotów fizycznych połączonych między sobą – a co najbardziej fascynujące to wynikające z tego faktu  ich zmiany funkcjonalne. Nie ma chyba lepszego przykładu tego trendu niż telefon komórkowy. Kiedyś po prostu – telefon komórkowy. Teraz to latarka, bank, telewizor i co zabawne, to ciągle jeszcze trochę przygłupawy osobisty asystent.

Komórka to już dzisiaj precyzyjny komputer ręczny, który stał się bramą do wszystkich usług mobilnych, których obecnie używamy. Usługi te są stale zmieniane i ulepszane, zmieniając przy tym i udoskonalając to, co nasze smartfony mogą robić – bez konieczności zasadniczych zmian konstrukcji samego telefonu. Czy idziemy w kierunku świata, w którym coraz więcej rzeczy podobnych smartfonom z ich zakresem usług będzie znacznie ważniejsza niż same urządzenia? Czy może nawet zmierzamy w kierunku świata, w którym nie będzie indywidualnej własności, a korzystjąc z rzeczy użytkowych, płacić będziemy za usługę?

Marco Annunziata, główny ekonomista General Electric.
Przemawiając na konferencji Uniwersytetu Singularity Annunziata stwierdził, że następna rewolucja przemysłowa obejmie konwergencję technologii fizycznych i analitycznych: rodzaj przemysłowego Internetu.
“Centrum aktywności ekonomicznej zmienia się i zaczyna przechodzić od aktywów i produktów do usług i wyników. Przestajemy bowiem myśleć w kategoriach produkcji najlepszych w swojej klasie maszyn i sprzedawaniu ich klientom, pozostawiając im decyzję o sposobie ich wykorzystania. Teraz zaczynamy skupiać się na idei, że dzięki technologiom, to co tak naprawdę sprzedajemy klientom, to są wyniki, usługi i rozwiązania. To jest przekształcenie wszystkiego w kategorię usług”.

W przyszłości, lodówka będzie nadal przechowywać żywność, ale można wybrać markę która lepiej zadba o nasze nawyki żywieniowe, przedkładając je nad lepszy pojemnik do żywności. Znaczy to po prostu, że można wybrać sprzęt oparty na jakości oprogramowania. Co to oznacza dla przedsiębiorstw produkujących obiekty przemysłowe, których używamy na co dzień?

Według Annunziata “Będziemy budować maszyny inaczej – z myślą, że ich forma może się zmienić na tyle, by funkcjonowały jako dźwignia elastycznego oprogramowania. Budując nową generację urządzeń, będziemy brać pod uwagę zadania, które mają wykonać, a także wyposażać je w oprogramowanie, którego uaktualnienie przyniesie większe możliwości, bez konieczności zmian konstrukcyjnych obiektu”.
Przykład – możliwy już dzisiaj. Wyobraźmy sobie jeden dzień jazdy samochodem (może być to Tesla) do pracy i parkowanie w garażu. Następnego dnia – po aktualizacji oprogramowania – samochód otrzymuje nową funkcję automatycznej jazdy i to on zabiera nas do pracy.

Co się jednak stanie, jeśli firma zadecyduje jednego dnia by samochód był automatyczny, a następnego uczyni go całkowicie bezużytecznym za naciśnięciem jednego guzika. Może się to wydawać nieprawdopodobne. Ale jak widzieliśmy z ostatnich zapowiedzi, z dnia na dzień wyłączony został Revolvinteligentny koncentrator obsługi urządzeń domowych, więc nie jest tak, że opcja ta zupełnie nie wchodzi w rachubę.
Annunziata napomknął o ewentualnej przyszłości, w której firmy nie sprzedają maszyn dla przemysłu, ale raczej utrzymują ich własność i umożliwiają klientowi wykorzystanie ich za opłatą w formie usługi. “Zmieni się więc równowaga ryzyka, co oznacza, że popyt końcowy postrzegany przez klienta ma być zinternalizowany przez producenta aktywów pod względem ryzyka,” powiedział. “Jeśli maszyny nie są stosowane, to nie klient końcowy za nie płaci, lecz firma.”
Choć model biznesowy Internetu przemysłowego (ang. Internet of Things) jest nadal niejasny, to nie potrzeba wielkiej wyobraźni, by uświadomić sobie, że jesteśmy już na dobrej drodze do znacznie bardziej zintegrowanej przyszłości.

Wg. Sveta McShane
Singularity Hub

Leave a Reply

Your email address will not be published.