Menu Close

D-Wave – komputer kwantowy

Google otrzyma istotne uaktualnienie do swojego komputera kwantowego D-Wave.  Marki, która była źródłem kontrowersji w ciągu ostatnich kilku lat. Kanadyjska firma utrzymuje ścisłe embargo na informacje o planach i nadziejach związanych z technologią kwantową i już osiągniętych sukcesach w tej dziedzinie. Wiadomo jednak, że sam komputer będzie znacznie bardziej wydajny od poprzedniego, a przez kolejnych siedem lat D-Wave Systems Inc. będzie go sukcesywnie uaktualniać.  O ile D-Wave był i jest zwiastunem nowej technologii, to jego najnowsza  wersja jest wykładniczo mocniejsza od poprzedniej. W kwantowym komputerze typu D-Wave, jednostka obliczeniowa nazywana jest bitem  kwantowym lub kubitem.  ( w klasycznym komputerze informacja zapisywana jest za pomocą bitów 1 lub 0. W komputerze kwantowym jest  to kubit – 1 albo 0 albo 1 i  0)  Każdy dodatkowy kubit  nie  dodaje prostej mocy obliczeniowej komputera , ale rozszerza jego “przestrzeń wyszukiwania” o współczynnik dwa. Jest to liczba możliwości jakie komputer może rozważyć na raz. W komputerze  Google typu D-Wave 2, liczba ta wynosi  512, pozwalając tym samym na 2512 możliwości. Uaktualnienie, do 1000 kubitów, umożliwia przeszukanie 21000 możliwości. Daje liczbę większą  niż całkowita ilość cząsteczek we wszechświecie – oczywiście,  jeśli się wierzy w dane reklamowe D-Wave Company.  Produkt tej firmy krytykowany był w przeszłości za rzekome nie stosowanie zjawiska kwantowego  i działanie w testach prędkości wolniejsze aniżeli wynikałoby z teorii. D-Wave Company nigdy nie twierdziło, że ich komputer przewyższa we wszystkich operacjach normalne procesory, ale istnieją ku temu pewne przesłanki.  Z drugiej strony, jeśli Google i Lockheed Martin są gotowi zainwestować miliony w tę technologię, to trzeba przynajmniej do pewnego stopnia potraktować to poważnie. Dzięki ostatniej aktualizacji, Google udowodnia, że wciąż ma zaufanie do potencjału komputerów D-Wave. Z umową na siedem lat, utrzymującą  stan projektu D-Wave Systems Inc.  może spoglądać z góry na wątpiących i polegać na uznaniu nowych partnerów korporacyjnych. Być może Google traktuje inwestowanie w D-Wave,  jako projekt badawczy, zatrudnił bowiem autora wcześniejszych badań na zjawiskami kwantowymi  by upewnić się czy komputery kwantowe mogą realnie wykorzystać to zjawisko. Firma lubi takie „księżycowe” projekty i być może nawet utrzymuje badania nad D-Wave dla samych tylko względów naukowych. Dla takiej firmy jak Google, która jest ciągle głodna mocy obliczeniowej posiadanie komputera o tak olbrzymiej mocy obliczeniowej ma oczywistą wartość.  Nie wiadomo, jak cenne spostrzeżenia Google może czerpać z wejścia do  naszego życia z praktycznie nieograniczoną dostępną mocą obliczeniową. Informatyka kwantowa ma potencjał do zastosowania w maszynach o wykładniczo większej mocy obliczeniowej aniżeli kiedykolwiek wcześniej,  w jednej tylko niezwykle drogiej  maszynie, która nie znajdzie prawdopodobnie większego zastosowania na rynku masowym. Jednak w dobie następnej generacji „Google Fiber” może być możliwe dzierżawienie mocy obliczeniowej podobnie jak robimy to w znacznie mniejszym zakresie dzisiaj. Jeśli prawdziwy komputer kwantowy jest naprawdę wiele tysięcy razy szybszy niż konwencjonalna maszyna, to może służyć jednocześnie wiele tysiącom ludzi jednocześnie.

 

Google Fiber to usługa dostępowa świadczona za pomocą sieci światłowodowej doprowadzonej bezpośrednio do domu. Prędkość podstawowej oferty to 1 Gbps, czyli 1000 Mbps – megabitów na sekundę. Jest to łącze synchroniczne, czyli taką prędkość Google oferuje zarówno w przypadku ściągania jak i wysyłania danych.

źródło: extremetech

Leave a Reply

Your email address will not be published.